Wdzięczność w blasku lampy…

W blasku lampy, otulona pomarańczą ścian
upajam wzrok orchidei kwieciem.
I wdzięczność mnie ogarnia całą i radością wypełnia.
Pod stopami mymi dywan, z cicha pomrukujący
gdy z czułością stopę w nim zanurzam…
A w tle muzyka pomyka nutkami ,
by spokojnie kołysać me serce.

Bitwy dziś nie stoczyłam, nie śpiewają o mnie w pieśniach.
Lecz siła we mnie ogromna, płomienie w mych źrenicach rozpala.
Nie zdobywałam szczytów i rekordy nie do mnie należą,
Lecz duszy spokojem i ciepłem zwyciężę…w to wierzę!

autor: Magdalena Polak „Przebudzenie”

lampa

8 thoughts on “Wdzięczność w blasku lampy…

  1. bardzo mnie to cieszy, potrzebuje dosłownie paru dni aby w pełni zaprezentować mojego bloga światu, pozdrawiam 🙂

  2. Hej kuzynko. Naprawdę pięknie piszesz, miło się czyta. Pisz dalej, będę czytać. Pozdrawiam.

  3. Madziu, przyciągajmy więc same pozytywne rzeczy 🙂 precz z czarnowidztwem! i trzymajmy się tego stanowiska przynajmniej tak mocno jak tonący brzytwy 😉

  4. dziękuję ślicznie za te wszystkie komentarze. Będą odtąd moim motorem napadowym do dalszego pisania, Pozdrawiam.

  5. Piękny wiersz Madziu 🙂 Poeta poetce gratuluje talentu i czeka na więcej wierszy 🙂 Pozdrawiam Cię serdecznie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.