Uwaga na rowki!

Zatrzymałam się. Stanęłam po środku skweru spoglądając pod stopy. Obserwowałam liście, ich kształty i kolory. Wsłuchiwałam się w odgłosy płynącego nieopodal strumyka. Życie…Codzienność przemija bez echa. W sklepach tłumy, w autobusach tłumy, auta w korkach. Na chodnikach czasem ktoś przemknie, z pustką w oczach, myślami gdzieś daleko….bardzo daleko. Jadąc o poranku autobusem, obserwowałam samochody, ludzi wewnątrz tych pojazdów, na przystankach. Dym spalin, przyklejone do szyb, niczym glonojady dzieciaki. Drzewko, krzaczek, bloczek, domek…wszystko w kolorach jesieni. Facet w obcisłych dżinsach na kolarce, rowek między pośladkami, obłoczki na niebie co jak małe owieczki….chwileczkę, rowek???

forest-park-942796_1920
No tak, stopy w butach, przymocowane do pedałów, „rurki” na tyłku, energiczna jazda. Ehhhh….te poranki nie przestają mnie zaskakiwać! A wystarczy być uważnym…Pamiętać o oddechu, słyszeć, słuchać, widzieć, patrzyć i czuć…nie tylko zapachy. Odczuwać ich obecność…tuż obok, w naszym życiu, w naszym świecie. Im częściej obserwuje ludzi, tym częściej doznaje de ja wu. Codziennie spotykam kogoś, kto wizualnie jest mi znany. Czyżby Matce Naturze skończyły się modyfikacje genetyczne w puli narodzin? I od dłuższego czasu korzysta z poprzednich? Hmmm…ciekawe?

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.