Tęsknota wielka…

Wiersz napisany ok 10 lat temu…znalazłam go przypadkiem, gdzieś w folderze pomiędzy materiałami do terapii…

Tęsknie za dotykiem Twych dłoni…

Za czułym gestem i uśmiechem…
Za stęsknionym spojrzeniem,
I żarliwych pocałunków deszczem.
Za ciepłem Twego ciała
I za świecy blaskiem.

Za błogim snem w Twych ramionach,
po raz kolejny niezaplanowanym.
Za kropelkami potu i ciepłym oddechem,
Za serca biciem tak szybkim, aż bolesnym,
Za późnym rozstaniem
I za byciem razem.

Pragnę w sobie poczuć na nowo kobietę?!
Nie kolejne z tych jestestw,
które mijasz codziennie zbywając
mrugniecie oka bądź gestem.
Znów mnie kochaj jak kochałeś wtedy
i mów mi o tym bo błądzę
i nie wiem kim jestem….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.