Relacji wariacje…

shy-863056_1920
Wszelkie mądre podręczniki z psychologii, zawierają informacje o tym, że nasza osobowość ulega transformacji średnio co 7, 8 lat. I z pełną świadomością się z tą teorią zgadzam. Nie jestem tylko pewna, czy przedział czasowy jest identyczny?

Pamiętam jak wiele rzeczy, lata temu, było dla mnie nieakceptowalnych, potem stawały się kwestią do rozważenia, jednak pod pewnymi warunkami. Obecnie są tak oczywiste i powszechne, niczym przysłowiowy chleb.  Obserwuje również podobne przemiany w kwestii tego, za czym obecnie podążają ludzie. Jak już zapewne wiecie, lubię z nimi rozmawiać. I właśnie na podstawie tych rozmów, ale i moich własnych wniosków, dzisiejszy tekst poświęcę relacjom.

Pierwsza rzecz jaka rzuca mi się w oczy, to problemy z komunikacją. Ludzie nie potrafią, lub nie chcą ze sobą rozmawiać. W środkach komunikacji, ale i w restauracjach, kawiarniach, w pojedynkę czy w parze… Wszędzie mijam ludzi,  przyklejonych niemalże do swoich komórek. Ze słuchawkami w uszach, wpatrujących się w maleńkie, a czasem naprawdę okazałe ekraniki. W końcu sama zaczęłam nosić słuchawki z braku możliwości kontaktu z drugim człowiekiem…
A jeśli dochodzi do jakichkolwiek konfrontacji, to albo uciekają od tematu, albo obracają go w żart, płynnie przechodząc do standardowego „pitu-pitu” czy „ble, ble, ble…” Ludzie poszukują szczerości, a sami mają problem z byciem szczerym. Wypytują innych o intymne szczegóły z ich życia, przyzwyczajeni do oglądania programów o ludzkich losach w tv.

couple-532015_1920
Kiedyś mężczyźni gonili za szybkim i łatwym seksem, a obecnie poszukują głębi, bliskości, czegoś znacznie wartościowszego niż tylko jedna noc. I fakt ten miło mnie zaskakuje, a nawet cieszy, w perspektywie przyszłości. Chociaż od każdej reguły, tak i tej,  bywają i wyjątki….w końcu nie ma idealnych ludzi… I dotyczy to zarówno mężczyzn jak i kobiet. Zaskakują mnie oni łatwością w udzielaniu rad innym, tym próbującym osiągnąć coś w życiu, podczas gdy sami siedzą we własnym bagienku…

Znacie takie określenie „PIES OGRODNIKA” ? Sam nie weźmie i drugiemu nie da… To mega osobliwy przypadek, marzący o o wielkiej miłości, o byciu kochanym/kochaną. Osobnik ów, utrzymuje stały dystans, upewniając sam siebie, że jeśli tylko zechce, sięgnie po to co odpycha, w każdej możliwej chwili. Pobudka!!! Czas nie stoi w miejscu, życie toczy się dalej, a jedynie uczucie pielęgnowane jest wstanie trwać pomimo wszystko. Tak sobie teraz myślę, jak niesamowitym miejscem byłby świat, gdybyśmy MY LUDZIE, tak bardzo go sobie nie komplikowali…

I tu przypomina mi się historia mojej koleżanki ze Śląska, której imię pozostawię w tajemnicy, a która swego czasu, rozpoczęła poszukiwania drugiej połówki jabłka, za które się metaforycznie uważała.
Z randki na randkę, jej zapał gasł, a ręce dosłownie opadały. Przygnieciona opowieściami o losach ofiar, zgnębionych przez okrutne i krwiożercze kobiety. Przybita słuchaniem o mankamentach poprzednich wybranek Randkowiczów, którzy sami zapewne, mogliby stanowić niezły materiał na satyrę. Wpadła do mnie dnia pewnego, wściekła niczym osa, przeszukując moje szafki i lodówkę, w poszukiwaniu mocniejszego trunku, gdyż opowieść, którą się chciała ze mną podzielić, bez wspomagania, nie była wstanie, bezboleśnie opuścić jej gardła….Szczegóły pozostawię sobie. W każdym razie, cóż to musiała być za randka, skoro doprowadziła tę niewiastę do takiego stanu?!

I tak jak rozmowy z mężczyznami dają mi maleńką nadzieję na przyszłość, tak opowieści dziwnej treści z randek, moich koleżanek, studzą we mnie ten optymistyczny punkt widzenia?! Cóż zatem począć??? Ufnie patrzeć w przyszłość, pokładając wiarę w zwierzeniach płci przeciwnej, a może zupełnie sobie odpuścić, w imię solidarności jajników?!

Najlepszym rozwiązaniem w tej kwestii, zdaje się rozpoczęcie od siebie samej. Najpierw poprawię relacje sama ze sobą. Nauczę się w pełni akceptować i kochać siebie taką, jaka jestem. Przestanę wyszukiwać w sobie wad, wierząc w słowa niewielu, ale obecnych w moim życiu zawistnych osób. Zacznę sama o sobie mówić DOBRZE! Już najwyższy czas i na te ZMIANY! I właśnie w ramach tych rewolucji, zamierzam podnieść poprzeczkę, jasno komunikując wszem i wobec, o czym marzę i czego pragnę… Po tej DEKLARACJI, czuję przypływ pozytywnej energii. Jak z ramion spada mi ogromny ciężar tego, co od dawna na nich spoczywało…

suitcase-1488516_1920
Słonko nad Motławą, okrzyki mew unoszących się nad wpływającymi statkami. Zapach kwiatów, zmieszanych ze świeżo zaparzoną kawą na moim stoliku, smażoną rybką z lokalu obok i francuski rap, dobiegający z samochodu na pobliskim parkingu. Wybuchowe połączenie, które przypomniało mi o tym, dlaczego tu jestem i za co kocham życie?
Podsumujmy zatem, wracając na chwilę do tematu, czym powinniśmy się kierować w tworzeniu nowych relacji? Tych koleżeńskich, przyjacielskich, ale i partnerskich? Myślę, że sedno tkwi w odpowiedzi na właściwe pytania, które pozwolą nam odkryć sens i cel owych relacji.
CZEGO JA TAK NAPRAWDĘ CHCE?
CZEGO LUB KOGO POSZUKUJĘ?
JAKI ZWIĄZEK, JAKIE RELACJE Z LUDŹMI CHCĘ TWORZYĆ?

A kiedy znajdziemy w sobie odpowiedzi na te wszystkie pytania, kolejnym krokiem, którego żadnym cudem nie da się pominąć  jest DECYZJA! I co za tym idzie DZIAŁANIE, ZMIANY I TWORZENIE WSZYSTKIEGO NA NOWO. Tylko na Boga nie trwajmy w czymś, co prowadzi nas donikąd?! A dni mijają, lata lecą, trzymając nas stale w tym samym punkcie. Czy tego naprawdę chcemy? Czy tak ma wyglądać nasze życie? Czy takie schematy mają powielać nasze dzieci?

Chyba nie jestem odosobniona w pragnieniach, aby moje dzieci żyły lepiej, pełniej i w moim postępowaniu widziały coś, co pozwoli im nabrać wiatru w życiowe żagle. I zaczynać od tego miejsca, do którego prowadziła mnie długa, kręta, czasem bolesna droga…. By uwierzyły, że można inaczej, po swojemu, że warto!

Zatem ponawiam pytanie: CZEGO TAK NAPRAWDĘ CHCESZ???

Zostawiam Was z tym pytaniem, kończąc przepyszną lemoniadę….gdzieś przy brzegu Motławy 😉

2 komentarze

Filed under Tu i teraz...

2 Responses to Relacji wariacje…

  1. Michał

    Zapamiętałaś widzę moje „Życie jest proste tylko ludzie za bardzo je komplikują” 🙂
    Warto było tyle czekać na tak udany tekst.
    Madzia – to naprawdę świetnie będzie się czytało w formie książkowej więc walcz o realizację swojego marzenia.

  2. Magdalena

    Bardzo dziękuje i pozdrawiam serdecznie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.