Przebudzenie mocy…czyli słów kilka o byciu pozytywnym człowiekiem.

W czasach burzliwego rozwoju osobistego i duchowego, bycie pozytywnym człowiekiem, to tak jak bycie człowiekiem dobrym lub człowiekiem sukcesu niemalże. Każdy kreuje się na optymistę, a jaka wobec tego jest prawda? I czy w tej kwestii dotarcie do niej jest możliwe?Jakby na to nie spojrzeć, człek pozytywny jest tylko, a może aż człowiekiem. Ma prawo zarówno do bycia wesołym, wkurzonym jak i apatycznym czy zdołowanym. Sęk w tym, że to w jakim stanie pozostanie na dłużej, zależy tylko i wyłącznie od niego. Zatem, nawet kiedy z czystym sumieniem, nie jesteśmy wstanie nazwać się danego dnia pozytywnym, to postarajmy się zrobić wszystko, aby odnaleźć w sobie ten właśnie stan. Sposób jaki do tego wybierzemy, to tylko i wyłącznie nasza decyzja… Natomiast to, czy dany człowiek jest pozytywny czy nie, zależy właśnie od tego co najczęściej świadomie wybiera.

I tu generalnie mogłabym zakończyć swój felieton, gdyby nie fakt, że bycie pozytywnym lub nie, to tylko czubek góry lodowej tematu, jaki chciałabym dzisiaj przedstawić. Otóż dostrzegam ostatnimi czasy pewną prawidłowość. Niezależnie od tego, czy mam na myśli bycie dobrym w jakiejś dziedzinie czy bycie optymistą, ludzie zamiast pójść za Twoim przykładem, próbują ściągnąć Cię do miejsca, w którym sami są. Podsumowując…udowodnić Ci, że masz wady, że nie jesteś aż tak dobry czy pozytywny. I co z takim delikwentem uczynić? I tu z przerażeniem stwierdzam, że moja wyobraźnia nie zna granic… Wtedy, wyjmuję z wewnątrz siebie moją mentalną wagę. Na lewej dłoni układam zestaw wymyślnych odpowiedzi i pomysłów na tortury wraz z efektem końcowym oraz jego wpływem na mnie samą. Prawa dłoń mej mentalnej wagi, to zawsze ignorowanie, zmiana sposobu myślenia i nastawienia oraz najszerszy uśmiech na jaki mnie stać! I to właśnie mnie wyróżnia na tle innych ludzi i w zupełności może potwierdzać fakt, że jestem POZYTYWNIE NASTAWIONĄ DO ŚWIATA OSOBĄ.

Ludzie mówili, mówią i będą o Tobie mówić…to jedna z tych rzeczy na jakie nie masz kompletnie wpływu. A opinia o Tobie może stać się prawdą tylko i wyłącznie, kiedy TY SAM w nią uwierzysz. Umysł ludzi ma ogromną moc, nawet jeśli w to nie wierzysz to i tak się dzieje. A to w co sam wierzysz na swój temat wywołuje w Tobie albo budujące, albo destrukcyjne emocje. Wybierz po której stronie mocy chcesz się znajdować 😉 To prostsze niż myślisz…ciągle mnie zastanawia to, że wydawało mi się to takie niewykonalne jeszcze rok temu.

Codziennie ktoś mnie pyta o to, skąd mam tyle energii??? Odpowiedzi na to pytanie jest kilka, bo i kilka elementów się na to składa. Nie jest to bynajmniej długi i głęboki sen, bo nie zawsze mam tyle czasu w nocy aby się porządnie wyspać i nie zawsze ułożę się wygodnie. Po pierwsze decyzja…ale o tym w kolejny felietonie. Miłego dnia Drodzy Czytelnicy….

1 thought on “Przebudzenie mocy…czyli słów kilka o byciu pozytywnym człowiekiem.

  1. brawo Madzia 🙂 świetny post 😉

    co do bycia pozytywnym.. zgadzam sie 🙂 kwestia wyboru 🙂 niezaleznie od sytuacji 🙂 poza tym tak jak mowisz jestesmy tylko ludzmi i mamy prawo tez czuc sie zle, byc smutni czy sfrustrowani.. to wszystko emocje.. nei mozna ich trzymac tez w sobie.. jesli musze sie wyplakac czy wykrzyczec zrobie to, jesli chce sie usmiechnac usmiecham sie 🙂 i tyle 🙂 pozytywny czlowiek to taki ktory nawet w najgorszej wydawaloby sie sytuacji stara sie znalezc chocby czastke tego co pozytywne, zauwazyc cos dobrego w kazdej sytuacji 🙂

    takie jest moje skromne zdanie 🙂 pozdrawiam cieplo 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.