Poszukiwany, Poszukiwana!

Wiele się teraz pisze o miłości, o poszukiwaniu drugich połówek, tego jedynego, tej wymarzonej. Niestety obserwując liczbę rozwodów, optymizm nieco obumiera. Czy wobec statystyk, mamy jeszcze szanse na szczęście w miłości?
Czy warto nadal szukać? A może zamiast szukać tej drugiej połówki, ryzykując że trafi nam się cudza, najnormalniej w świecie skoczmy do monopolowego??? Prościej, taniej, a w finale kac zamiast złamanego serducha! Tylko jakoś słabo widzę w swej wyobraźni, wieczory ze szklaną butlą. A wyobraźnie mam bogatą! Nie przytuli, ale ulula. Nie pocałuje, ale pozwoli się przyssać. Tak czy inaczej, zwiąże ze sobą na pewien czas…może i na długi ?! Pomijając jednak kwestie ekonomii, pozostaje nam aspekt czysto ludzki. Bliskość, ciepło, obecność

Jak zatem znaleźć tę miłość??? Ubawiona testem jaki dzisiaj dla zabawy rozwiązałam na Facebooku dochodzę do wniosku, że w dzisiejszych czasach wszystko zostało już sprowadzone do formy zabawy. Na cóż zatem, te ludzkie wycieczki, w poszukiwaniu czegokolwiek, skoro całość komplikacji załatwia nam facebookowy teścik?

Od dziecka byłam atakowana Harlequinami, romansami, które podczytywała moja mama, a później ja, aby jakoś przetrwać okres chorób, na jakie zapadałam dość często :/ A kiedy do tego dodać parę nieudanych związków….plus realizm dzisiejszych czasów, sprawa nieco się komplikuje. W kulcie ciała i pieniędzy, coraz trudniej zabłysnąć intelektem i osobowością, jeśli brak Ci modelowego ciała czy funduszy. Ale czy powinniśmy się poddawać???
Absolutnie nie!!!
Pomimo tego, że jestem w tej chwili na etapie uwalniania się ze związku, który chociaż sporo mnie nauczył, to jednak zabrał tak cenny czas, nadal wierzę, że gdzieś tam…jest ktoś dla mnie i tylko dla mnie.

Jednego się dzięki mojemu dotychczasowemu życiu nauczyłam. Ja też mam prawo wyboru i nie muszę wiązać się z pierwszym mężczyzną, który mnie zechce. Brutalne…wiem, ale tak właśnie, podprogowo funkcjonowałam. Nie ja wybierałam pomimo, że zgadzałam się na te relacje, ale to ja byłam wybierana. Jak dobrze, że to odkryłam i zrozumiałam! Mam teraz szanse na zupełnie nowy rodzaj relacji i wierzę w to, że właśnie taką uda mi się stworzyć…kiedy na mojej drodze stanie ON.

Po co nam te wszystkie komplikacje? Po co nam miłość? Jakieś sugestie? Szukać czy pozwolić siebie odnaleźć? Czekam na Wasze komentarze…

8 thoughts on “Poszukiwany, Poszukiwana!

  1. Szukać i pozwolić odnaleźć siebie. Miłość przychodzi z czasem więc nic nigdy nie wiadomo kto kogo odnajdzie 🙂 :*

  2. Czemu zaraz komplikacje ?Jeżei z góry bedziemy tak zakładac to po co po raz któryś pchać się w kolejny nieudany? Pisze i zstanawiam się czy aby tak samo nie robie ,nie robiłam w każdym szukałam ,moze z dużo powiedziane ,że szukałam doszłam do wniosku po..że kolejny miał wiele wspolnych cech z poprzednim, dlaczego? dobre pytanie, moż eże umiałam sobie z wieloma powtarzajacymi się sytuacjami radzić.Jak mówił Pawlak lepszy stary wrog niż nowy. Po co miłość i czy jest potrzebna? najgorzej jak się człowiek zakocha bez wzajemnosci .wtedy cierpi i zastanawia się po co mi taka miłość, ale czy planowaliśmy się zakochać? NIE, sama przyszła i wywróciła swiat do góry nogami.Próbuję uwolnić się , od tego uczucia.Choć mówią jak kochasz to walcz albo usuń sie w cień.wybrałam to drugie.Pytasz o sugestie…w moim przypadku to ja też wybierałam, teraz postanowiłam dać sobie spokoj ,chyba samo w to nie wierzę .ale walczę sama z sobą.I powtarzam jak mantre jeśli ma mnie spotkac cos dobrego w życiu to samo mnie znajdzie i tak jak piszesz na moich warunkach, no może nie do końca ,żeby płaszczył mi się u stóp,udany związek to wzajemne zrozumienie akceptacja itd. ale odrobina nie zaszkodzi 🙂 Źyc w samotności tzreba umieć ,ja nie potrafię,i nie chcę .Ale nie chcę też na siłę cokolwiek przyspieszać,Nie wiem może potrzebuje odpoczynku od byłego związku ,Nie wiem ile i czy wogóle będe umiała jeszcze komuś zaufać.Chyba , że trafi mnie strzała Amora i bedzie po ptakach.:)Obym ja i Ty umiały wiedzieć że to ten i to miłość pzrez duże M :).Samotnośc człowieka zabija, począwszy od duszy aż po ciało.Źle mi z tym ale…nic n siłę.
    Pozdrawiam serdecznie wieczorowo.

  3. Ktoś mądry powiedział (niestety nie przytoczę na szybko kto), że próżno oczekiwać różnych rezultatów jeśli postępuje się wciąż tak samo. Zatem skoro poprzednie metody były do bani, bo pakowały mnie non stop w te same relacje, to czas na inne. Jedyne co jest pewnikiem to ZMIANY, zatem pozwólmy na nie. Zarówno te w życiu, ogólne…tak i w miłości. Wiem, że mam i w tej materii coś do przerobienia, ale świadomie wybieram innego człowieka do zdania tego egzaminu tudzież podejmowania takowych prób 🙂 Pozdrawiam równie cieplutko 😉

  4. Ja kiedy zawiodłam się na kimś dawniej dla mnie ważnym, zupełnie odpuściłam szukanie miłości, znalazłam DRUGĄ POŁOWĘ MOJEJ DUSZY. I powiem Ci, że jestem PRZESZCZĘŚLIWA.
    Może najpierw spróbuj w ten sposób?

  5. Myślę, że miłość zwykle nas znajduje sama…tylko nie zawsze to dostrzegamy…i powtarzając za poetą…” kochamy wciąż za mało i stale za późno…i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą…”

  6. Najwięcej problemów sprawiają w związkach oczekiwania wobec drugiej osoby.
    Należy po prostu kochać i być. I to wszystko. Miłość nie ma oczekiwań, miłość nie żąda swego. Nie podpisywać żadnych cyrografów (czyt. aktów małżeńskich) – czy miłość to handel? W moim rozumieniu – NIE. Dawać nie oczekując odwzajemnienia. Pokochać wpierw siebie – wtedy nie będzie żadnych problemów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.