Odpuść…

Wracając z pracy, czułam dreszcze….i nie były to dreszcze z podniecenia, choć i takowe nie są mi obce. W domu, odkryłam, że mam podwyższoną temperaturę, wskutek czego wylądowałam pod kołderką. No… bo gdzież  indziej miałabym wylądować, mając w pokoju jedynie łóżko, krzesło, dwie komody i regał ??? Ów regał, służy mi obecnie za miejsce na książki, torebkę, kota Franciszka, buty i kilka kosmetyków, których używam najczęściej…a że do łazienki nie zawsze mogę się dostać kiedy akurat mam potrzebę, to rozwiązanie owo bywa praktyczne 😉

Jestem szczęśliwa, uśmiech nie znika mi z twarzy. Z dnia na dzień coraz bardziej lubię swoją prace, bo dzięki niej wzrastam, rozwijam się, miewam przed sobą wyzwania. Otaczają mnie ciekawi, głodni życia ludzie, ale i tacy, dla których jestem kimś, od kogo można by się nauczyć tego stanu. Zerkam co jakiś czas na zegar obawiając się nieco północy. Dlaczego? Sama nie do końca jestem pewna….coś mi tam szepcze…Dynia! Kopciuszek! Zerkam ponownie na zegar, minęła północ. Wszystko jest nadal tak, jak było….mój uśmiech ograniczają jedynie uszy! Fajnie jest…nooo…

 

Odkryłam dzisiaj parę nowych rzeczy. Po pierwsze, że można z kimś gadać ciągle i wcale się nie nudzić. Po drugie, jak sprawdzić czy kot ma czucie w ogonie? Trzecie, że zaufanie do lekarza może go przerazić hihihih….I na koniec, że jednak ulubiony zapach, może tak po prostu stać się zapachem numer II 😉 Aaaaaa i zapomniałabym o dwóch słowach, które kompletnie nie wzbudzają swoim dźwiękiem śmiechu, a mnie gdy je słyszę, bawią niemalże do łez….

Cóż to za słowa, z pewnością się zastanawiacie ??? „Przestań” i „uspokój się”…..nigdy bym nie wpadła na to, że używanie ich może być zabawne…a jednak…wystarczy zmienić podejście i zrozumieć, że to nie same słowa nas ranią, ale to, w jaki sposób je odbieramy….niestety…a może stety???

Kiedy odpuszczamy, kiedy pozwolimy sobie na ten życiowy luz…. Gdy nie zamykając się na znaczenie słów i sztampowe reakcje… zaczynamy zmieniać punkt widzenia, to punkt siedzenia, przestaje już mieć takie znaczenie…zwłaszcza, gdy nie masz już na czym siedzieć….

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.