Od teorii do praktyki z babcią!

Jakbym się nie broniła, to jednak moja własna babcia, jest dla mnie źródłem oryginalnych i zabawnych historii. Za dnia niewinna , niewiele ogarniająca babuleńka, a w nocy zjawa, przemierzająca po ciemku mieszkanie i charcząca niczym Lord Vader z Gwiezdnych Wojen : „Śpio, śpio!”

Ulubionym programem telewizyjnym mojej babci są dzienniki. Niestety nigdy nie ogarniała tego o czym w nich informują, dlatego zawsze musiała je oglądać z „tłumaczem” ?! Sytuacja ta ma miejsce do dzisiaj. Widząc coraz częściej materiały o tłukących się na ulicach Muzułmanach, zaczęła się interesować tym co widzi. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że nie rozumie znaczenia wielu słów. Po części z braku wykształcenia, obycia ale i Alzheimer maczał w tym swoje paluchy 🙁 I jak tu teraz wytłumaczyć babci co sie dzieje? Jakich użyć słów, aby była wstanie zrozumieć to, co próbujemy jej przekazać? Nie jest to proste…to mega wyzwanie! Wyzwanie???? Chwileczkę, to coś dla mnie!!!

W gardle drapie, z nosa cieknie, ale co tam…trzeba spieszyć z kagankiem Oświaty, skoro taka potrzeba?
I zaczęło się….Wzięłam głęboki oddech, zapiłam łykiem herbaty i zagryzłam kęsem serniczka (dziękuje Mamciu :*) :

  • Otóż droga Babciu – zaczęłam obserwując czy nadąża za moim głosem – kraje sąsiadujące z Polską najeżdżają Araby!(darowałam sobie określenie uchodźcy, imigranci tudzież Muzułmanie). Babcia spojrzała na mnie, wytrzeszczający oczy niczym pięciozłotówki.
  • A czego Óny tu szukajo?– spytała.
  • Wiesz babciu, w ich kraju panuje wojna domowa. I właśnie z powodu tej wojny głównie, ale i bidy uciekają do Europy– i tu zawahałam się zerkając na babcie- no wiesz Europa to te kraje co są wokół Polski.
    Babcia pokiwała głową ze zrozumieniem po czym zapytała:
  • a co to za kraje?

mosque-615415_1280
Wymieniłam tylko te, które są obecnie nękane przez te tłumy. Opowiedziałam jej o tym, co się dzieje w tych najechanych przez te nacje krajach. Opisałam dewastacje, bójki, wyrywanie płyt chodnikowych i utopione dzieci.

Babcia była przerażona, więc postanowiłam na tym zakończyć to uświadamianie, ciesząc się w duchu, że za jakiś czas zapomni tę opowieść. Będę mogła użyć swojej wyobraźni i ogromnych pokładów kreatywności, aby oświecić babcie po raz kolejny….tym razem, obrazując te wydarzenia zgoła odmiennie. Może w następnej historii to MY Polacy kogoś najedziemy???? 😛 😛 😛

Jednak finał tej historii zaskoczył również i mnie. Zreferowałam staruszce, jak  to Muzułmanie modląc się w centrum jednego z miast Francji, blokują jezdnię i chodniki. Coś mnie podkusiło, aby zapytać babcię czy wie jak się oni modlą?
Nie wiedziała. Na nic zdała się próba teoretycznego przekazania jej tej wiedzy. Nie widząc innej opcji, z teorii musowo musiałam przejść do praktyki. I tak, pomiędzy WC a kuchnią, biłam pokłony w stronę mamy. Usmarkałam się, w kolanach mi gruchnęło, ale babcia doznała oświecenia!

 

1 thought on “Od teorii do praktyki z babcią!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.