Od miłości do negocjacji…

Ta nieznośna lekkość bytu, pewność, że to TEN i że już razem, NA ZAWSZE. Nawet nikomu do głowy nie przyszło, że nadejdzie taki czas, kiedy stając po przeciwnych stronach barykady, negocjacje przysłonią wszelką pamięć o tym, co było…Jak dowodzą badania, ślub i rozwód, to jedno z najbardziej stresogennych doświadczeń w naszym życiu. Z przykrością muszę to potwierdzić. Tak dobrze, tak bezpiecznie było mi zasypiać z myślą, że oto znalazłam swą bezpieczną przystań, mojego księcia z bajki. Tylko, że obecnie ta przystań, ten mój książę mnie nienawidzi. Utrudnia mi ułożenie mojego życia jak tylko może. Nikt nikogo nie zdradził. Przemocy fizycznej nie było. Tylko jakoś nam się te drogi totalnie rozjechały. Dynia zniknęła, rumak się zamienił w osła, a książę….? Pominę ten aspekt milczeniem. A życie toczy się dalej….

Nie zamierzam spędzić reszty życia na rozkminianiu co, kto, komu i dlaczego? Niestety, przyjdzie mi się jeszcze troszkę popluskać w tym życiowym bagienku, do czasu formalnego odzyskania wolności. Podobno ludzi się poznaje nie po tym jak się schodzą, lecz po tym jak się rozstają. Sprawdźmy zatem komu powiedziałam parę lat temu „tak”… ?

Unikając dzisiaj wzroku mężczyzn w autobusie, zdałam sobie sprawę z tego, że dopóki nie pozamykam pewnych kwestii w moim życiu, to nie będę gotowa na kolejny krok. Nie jestem stworzona do życia w pojedynkę. Nie lubię się umartwiać nad tym co było, a nie jest. Jestem już inną osobą, prowadzę inne życie i inne mam obecnie potrzeby. Zatem….podwijam rękawy, chwytając mentalnie za łopatę, aby zakopać te dołki, które kiedyś sama pod sobą wykopałam. Trzeba żyć i czerpać z tego życia wszystko to, co najlepsze. Trzeba kochać i pozwolić innym obdarzać nas tym samym uczuciem. Trzeba dawać i umieć brać. Należy myśleć o innych, ale kategorycznie pamiętać o sobie. Koniec. Kropka.

1 thought on “Od miłości do negocjacji…

  1. Nie potępiam osób, które zdecydowały się sformalizować swój związek, ale ja jestem temu całkowicie przeciwna. Od zawsze!
    Szkoda mi czasu na te szopki związane ze ślubem/weselem, a później pieniędzy na rozwód.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie: http://www.szeptyduszy.blog.onet.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.