Kolejny pierwszy raz…

Zmieniłam się. Moje życie ewoluowało, stanęło na głowie! Nauczyłam się, że wszystko jest po coś…kwestia tylko tego, kiedy będzie nam dane poznać odpowiedź na pytanie „po co?”….

Praca z osobami niepełnosprawnymi była dla mnie zarówno obciążeniem psychicznym jak i fizycznym…jak dużym, okazało się, jak to zazwyczaj bywa, po czasie… Nabierając dystansu w innej branży, ciągle zadawałam sobie pytanie
„co ja tu robię?” Odpowiedzią były podziękowania ludzi, z którymi miałam do czynienia.
Nie mniej jednak nie spodziewałam się tego, czego będzie mi dane jeszcze doświadczyć…Kolejnym wyzwaniem stało się moje przebywanie z babcią. Dlatego szukając nowej pracy, pomijałam wszystkie ogłoszenie związane z opieką nad starszymi ludźmi. Wrzało we mnie, kiedy znajomi podsuwali mi tego typu anonse?! Tak bardzo nie chciałam doświadczać zawodowo tego, czego doświadczam w domu. Życie jednak pisze własne scenariusze….

Nie do końca byłam poinformowana o tym, jacy w głównej mierze będą moi pacjenci. Tym bardziej byłam zaskoczona tym, co zastałam na miejscu…To co się działo, ze zrozumiałych mam nadzieję względów pominę… Opowiem Wam za to jak ogólnie radziłam sobie w nowym środowisku 🙂

Na miejscu stawiłam się punktualnie o 7:20. Zapoznano mnie z przełożonymi, poinstruowano gdzie i o której powinnam się pojawić, wskazano również szatnię. I w tejże szatni rozpoczęłam przygotowywania do pracy…niestety jak to u mnie bywa, nic…kompletnie nic nie dzieje się bez przygód! Na śniadanie „przyrządziłam” sobie dwa banany…ot lenistwo z rana ograniczyło moją poniedziałkową działalność do minimum 😛

Wyjęłam z reklamówki wypożyczone od znajomej odzienie służbowe. Zakrywająca pośladki i uda błękitna bluza z krótkim rękawem, na zamek i podobnego rodzaju i koloru spodnie na gumce. Jakież było moje rozbawienie kiedy odkryłam, że założenie owych spodni nie obędzie się bez wdechu, spłaszczenia brzucha oraz pośladków. Na szczęście przedłużana bluza przykryła ową deformacje, niestety nie dała się zapiąć, ze względu na obfitość moich kształtów na wysokości klatki piersiowej. Z potrzasku ratowała mnie niebieska podkoszulka, komponująca się z resztą zestawu.
Parsknęłam śmiechem kiedy okazało się, że wciśnięcie się w ten uniform uniemożliwia mi bezpieczne zasznurowanie białych, sportowych tenisówek. Ryzykując powstanie ogromnego otworu między pośladkami przykucnęłam, po czym zasznurowałam obuwie. Spojrzałam w lustro..widok był dosyć zabawny, ale wyjścia nie było… We włosy wsunęłam opaskę, gdyż zapuszczana przeze mnie grzywa zakrywała mi oczy, uniemożliwiając swobodne patrzenie, nie wspominając o notorycznym wpadaniu do oczu. I tak wyprostowana niczym struna, z wciągniętym brzuchem, spłaszczonymi przyciasnymi spodniami pośladkami , ruszyłam na pielgrzymkę pomiędzy oddziałami z kartą obiegową.

old-woman-574278_1280
Moje pierwsze zajęcia terapeutyczne rozpoczęłam od uporządkowania szafy z materiałami, aby mieć wiedzę czym w ogóle dysponuje. Chwytając kolorową bibułę, z braku podstawowych narzędzi takich jak nożyczki, poczęłam rwać palcami ową bibułę na mniejsze kawałeczki i rozdawać wśród zaciekawionych pacjentów. Zwijanie kuleczek w palcach okazało się dla niektórych sporym wyzwaniem, ale właśnie z tego powodu posłusznie wykonywali moje polecenia. Nie obyło się niestety bez zrzędzenia. Wzięłam więc głęboki oddech i zaczęłam tłumaczyć do czego nam się przyda ćwiczenie rąk i palców.
Na pytanie „w czym nam mogą jeszcze pomóc sprawne paluszki?” uzyskałam odpowiedź ” w przeliczaniu renty”. Uśmiałam się. Po czym moją uwagę przykuły zagubione panie, jedna z balkonikiem, druga z laseczką. Zapytały mnie gdzie tu jest toaleta? Rzecz jasna nie znałam odpowiedzi na to pytanie. Dopadłam przechodzącą rehabilitantkę. W odpowiedzi usłyszałam, że każda pani ma wc we własnym pokoju. „Toś mi pomogła?!”…pomyślałam. Spojrzałam na staruszki i widząc przerażenie w ich oczach, nawet nie zapytałam gdzie są ich pokoje, gdyż oczywistym było, że żadna z nas nie zna odpowiedzi na to pytanie…..

hands-102225_1280

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.