Kobieto, możesz więcej!

Kobiety są niesamowite! Potrafią ogarniać tyle rzeczy naraz. Na scenie życia są żonami, matkami, córkami i wnuczkami. Codziennie każdej z tych funkcji, poświęcają masę swojego czasu. I niby wszystko cudownie…tylko gdzie w tym wszystkim są ONE same?! Nie ma ich, znikają….?! A kiedy zamieniają się w te domowe roboty, obleczone w domowe łachy, w wygodnych domowych kapciach i równie wygodnej, fryzurze tracą świadomość. Świadomość samej siebie. Własne potrzeby ulatują gdzieś do krainy JUTRO, albo na EMERYTURZE. W pewnym momencie, ich własne życie przecieka im przez palce. A to, czemu się tak oddają bez reszty, tak naprawdę dawno przestało mieć tak ogromne znaczenie. Nagle, odkrywają, że ich dzieci dawno żyją własnym życiem, u boku matki praczki i sprzątaczki. Mężowie przeżywają drugą młodość, w ramionach o wiele młodszej partnerki, a my…cudowne, czułe, kochające, wrażliwe, niesamowicie inteligentne i wartościowe kobiety tkwimy w rozpaczy, depresji, w czarnej, przysłowiowej dupie. Na kanapach, w rozwleczonych dresach z odrostem paru centymetrowym. Przykre….

Dla mnie, rola matki jest niezwykle istotna. Obserwując życie własnej mamy i rozmawiając z dużą liczbą kobiet, śmiem twierdzić, że czasem nie warto poświęcać samej siebie, w imię macierzyństwa. W końcu tyle trąbią o tym, że jeśli my sami nie będziemy szczęśliwi, to nie będziemy wstanie uszczęśliwić innych. Zgadzam się z tym w całej rozciągłości. Zwłaszcza w odniesieniu do własnego życia osobistego.
Dlatego nie jutro, nie za tydzień, miesiąc, a zwłaszcza nie na emeryturze! Czas coś zmienić we własnym życiu i zacząć się nim cieszyć właśnie TERAZ!

Zaszufladkowane przez społeczeństwo do takich głownie ról, wiele tracimy z naszego cennego życia, ale jeszcze wiele traci owe społeczeństwo! To zastanawiające, że w większości przypadków, rozwijamy własne skrzydła, po rozwodach i innych tego typu traumatycznych wydarzeniach. Niestety, trwając w toksycznych związkach, pozwalamy naszym ukochanym, w imię miłości rzecz jasna, sprowadzać się do roli KURY DOMOWEJ! DOSYĆ TEGO!!!!

Dlaczego Wam o tym wszystkim piszę? A dlatego, że miałam ostatnio okazję, być na końcowej co prawda części, ale jednak niesamowitego wydarzenia dla kobiet. III Edycja Akademii Dolce Vita, bo o tym wydarzeniu mowa, zgromadziła w swoich skromnych progach niesamowite wprost osobowości. Połączenie inteligencji, charyzmy, przedsiębiorczości i przede wszystkim piękna. Byłam zachwycona tym, jak wspaniale każda z tych kobiet wyglądała, jak prezentowała to, co było zarazem jej pracą i pasją. Ubolewam nad tym, że obowiązki zawodowe, nie pozwoliły mi na bardziej szczegółową obserwacje. Nie mniej jednak, poznałam kilka interesujących kobiet, wśród których czułam się nieco jak Kopciuszek na Balu. Najciekawsze z tego całego wydarzenia było to, że poczułam się zarazem wyjątkowo. Po części za sprawą mojej przyjaciółki, która zrobiła mi takową niespodziankę, z drugiej strony i chyba to powinna być puenta mojego dzisiejszego wpisu, JESTEM DUMNA Z TEGO, ŻE JESTEM KOBIETĄ!

1 thought on “Kobieto, możesz więcej!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.