Category Archives: Tatuaże z przeszłości…

Serce nie sługa!

couple-407150_1920
Dotyk skóry o skórę, zmysłowe muśnięcia ust, pożądliwe spojrzenia, niekontrolowane zwilżanie ust i przygryzanie ich. Kolorowy zawrót głowy. Przyspieszony oddech, mocne bicie serca, nadające rytm naszym ciałom. Bum, bum, bum….drżenie ciał, szaleństwo doznań i potyczki zmysłów, za którym jako pierwszym podąży nasz umysł? On milczy…nie on tu teraz rządzi… Continue reading

Leave a Comment

Filed under Tatuaże z przeszłości...

W pogoni za ideałami!

beautiful-71493_1280
Czy singiel to wolny, świadomy własnej wartości osobnik, a może poturbowany przez życie, zagubiony w marzeniach o idealnym partnerze samotnik? Co decyduje o tym, że udaje nam się stworzyć pozytywną relację, a co sprawia, że zaliczamy porażkę jeszcze na starcie? Continue reading

Leave a Comment

Filed under Nieperfekcyjna Pani Swego Umysłu, Tatuaże z przeszłości...

Kąpiel w ubraniach, światło w lodówce a jakość naszego życia?

paprika-733586_1920
Jakość naszego życia, w dużej mierze zależy od nas samych. W skład tej jakości wchodzą decyzje, działania i chęci. Z pewnością, można by było poszerzyć znacznie składowe, ale wierzę, że jeśli te trzy elementy ujrzą światło dzienne, to nasze życie, nabierze nowych barw… Continue reading

Leave a Comment

Filed under Tatuaże z przeszłości...

Jak odnalazłam w sobie terapeutę?

bear-551603_1280

Gdzieś wewnątrz siebie, przez całe życie czułam, że przyszłam na ten świat, w jakimś konkretnym celu. Niestety treść planu została zaszyfrowana, a klucz do szyfru, ukryty został w mojej podświadomości. Z kimkolwiek łączył mnie los, cokolwiek robiłam, jakiej pracy się nie podejmowałam, ciągle miałam to poczucie bycia nie na swoim miejscu. Nieustannie wydawało mi się, że żyje życiem kogoś zupełnie innego. Pamiętam, kiedy po raz pierwszy poczułam tę iskierkę… Continue reading

2 komentarze

Filed under Tatuaże z przeszłości...

Jak znaleźć przyjaciela na całe jego życie???

Kocham psy…zwłaszcza jednego… Sporej wielkości, obdarzonego bujną sierścią, Golden Retrievera, wabiącego się NEO.

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

To jest właśnie mój NEO

Ta biszkoptowej maści, góra futrzanego szczęścia jest ze mną już 10 lat i chociaż mam tego świadomość, to nie wyobrażam sobie chwili, kiedy będziemy musieli się rozstać na zawsze. Był ze mną w radosnych i tragicznych momentach mojego życia. To jemu również je zawdzięczam. Gdy po zabiegu w szpitalu, nafaszerowana lekami przeciwbólowymi, spałam nieprzytomna w kłębach dymu, to właśnie on leżał na mnie, próbując mnie obudzić piszczeniem i lizaniem po twarzy.

Continue reading

8 komentarzy

Filed under Tatuaże z przeszłości...