Babcia mnie nie lubi!

Babcia, generalnie najstarszy członek rodziny, wyposażony w wiedzę i doświadczenie. Ciepły, pomarszczony jak rodzynka, cierpliwy, empatyczny człek.
No chyba, że ma na imię Teofila i dopadł ją z zaskoczenia Alzheimer?

Moja babcia, bo o niej mowa, jest niezwykle prostą kobietą. Jej wiedza dotycząca świata ogranicza się jedynie do tego czego sama doświadczyła. Natomiast wszystko to, czego nie poznała, nie widziała, nie było u księdza na Plebanii tego nie ma, to nie istnieje!
Wszelkie Jej wyobrażenia dotyczące zachowań ludzi, mody, koloru skóry, uczesania i poglądów, zatrzymały się na epoce kamienia łupanego. Tak więc moja babcia jest najmniej tolerancyjną rasistką jaką znam?! Do tego wszystkie, w związku z chorobą ma zaniki pamięci krótkotrwałej, pomieszanie z poplątaniem względem przeszłości, informacji na temat rodziny plus mania prześladowcza oraz podatność na tworzenie teorii spiskowych. Najciekawsze powstają w tzw. biurze posiedzeń czyli w toalecie. Może powinnyśmy Jej zabronić tam chodzić??? W końcu nikomu to na dobre nie wychodzi :P. Nie piszę tego wszystkiego aby umniejszyć Jej wartość jako człowieka, czy też członka naszej rodziny. Nie próbuje także tanim kosztem ponabijać się ze staruszki. Pragnę jedynie podzielić się z Wami moją codziennością i tym, jak wygląda życie z osobą chorą na Alzheimera. Moja babcia, to nie tylko bawiące Was do rozpuku dwudniowe klnięcie, zabawnym babciowatym głosem. To również nie wcielenie dobroci i zrozumienia dla kogokolwiek czy czegokolwiek. Ta słodka staruszka to mały , upierdliwy wredziol, przy którym czasem ,trzeba intensywnie panować na emocjami.

Kiedy podejmowałam decyzje o zabraniu Jej z DOMU OPIEKI, do którego niestety trafiła dzięki uprzejmości i zrozumieniu reszty rodziny, nie miałam pojęcia co mnie czeka?!
Zupełnie nie rozumiałam radości współmieszkańców i pracowników tegoż przybytku oraz poklepywania po ramieniu ze słowami „Powodzenia, będzie Wam potrzebne!”. Zerkałam tylko na śmierdzącą, zaniedbaną, przerażoną staruszkę z łyżkami stołowymi i nożem w kieszeni. Zastanawiałam się o co im wszystkim do cholery chodzi?! Już w drodze do domu dane mi było się o tym przekonać. Gotowałyśmy się w fetorze jaki wydzielała, bo nie pozwalała nam otworzyć okien, za siedzeniem miałam krzyżyki, obraz Jezusa namalowany przez moją ciotkę, a pod nim stare kanapki z szuflady i brudny garnek, cholera wie po czym?!

Moja babcia w czasach swojej ”świetności” była niezłym upierdliwcem dla sąsiadów, którym wchodziła w butach w życie krytykując ich wygląd, ubiór, zachowanie, sposób wykonywania czynności, wychowywanie dzieci czy też relacje damsko – męskie. Toteż pamiętam jak w dzieciństwie dosyć często ludzie udawali, że ich nie ma albo mają masę roboty, kiedy wpadała do nich w odwiedziny. Babcia zawsze wiedziała lepiej!!! I tak jest do tej pory…

Kocham swoją babcie, więc kiedy przyjdzie na Nią pora aby zamknąć oczy na zawsze, zapewne będę płakać jak bóbr…. Nie zmienia to jednak faktu, że Jej obecny stan można porównać do Dr. Jeckyl’a i Mr. Hide’a. W chwile po obudzeniu, a zasypia parę razy dziennie, od razu wiadomo z jakim typem mamy do czynienia. W trybie pierwszym jest niedołężną staruszką, która z przerażeniem odkrywa wiele faktów, natomiast przy drugiej opcji patrzy na mnie z nienawiścią i smaga słowami niczym batem. Niestety coraz częściej ta staruszka bywa Mr. Hide’em i najzwyczajniej mnie nie lubi ?!

Podczas snu, jakiś trybik w Jej głowie przestawia się zmieniając za każdym razem w kogoś innego.
Raz patrzysz na te pomarszczoną, trzęsącą się, bezradną kobiecinkę o lasce i serducho Ci się kraje, a kolejnym razem masz ochotę ją zawieźć tam, skąd ją przywiozłeś…

Codzienność to setki pytań, prześladowań, nocne pobudki z latarką przy twarzy i walka przy jedzeniu, myciu, oglądaniu telewizji. Czasem zaczyna mi brakować cierpliwości, z jakiej dotychczas byłam znana. W takich właśnie momentach tworzę we własnej głowie pomysły na przetrwanie dla mnie i dla mamy. Najistotniejszą kwestią, wręcz niezbędną stało się poczucie humoru i kreatywność. Osiągam powoli mistrzostwo w wymyślaniu co rusz nowej odpowiedzi na to samo pytanie, zadawane po raz trzydziesty. Posiadam wachlarz odpowiedzi na pytanie „ gdzie masz męża?”. Począwszy od niezgodności charakterów, rękoczynów, znęcania się, poprzez zdradę oraz ucieczkę w panice przede mną 😛
Staram się w tych momentach zachowywać kamienną twarz, aby moja wiarygodność nie zmalała czym doprowadzam do śmiechu mamę. Babcia łyka wszystko jak pelikan, ubolewa nad mym losem, przeklina męża, spluwa przez ramię po czym zapomina. W chwilę później zapomina o wszystkim i zaczyna pytać z zainteresowaniem ponownie o to samo. Kilkanaście razy dziennie odkrywa swój wiek i za każdym razem otwiera usta ze zdziwienia.
A wygląda to mniej więcej tak:
– Myślałam, że nie dożyje tych lat… czy Ty wiesz ile ja mam lat ???? 88! – mówi z przejęciem babcia
– Babciu, od miesiąca ponad masz 89 ?!
– o masz ci los… co ty mówisz??? To ile mówisz, że mam, 89? A kiedy to się stało?
– miesiąc temu… i fkiedy babciu, i fkiedy????
– a ja to się jeszcze dobrze czuje, to się wam zdążę uprzykrzyć jeszcze!

Godzinę później….

– A czy Ty wiesz, że ja w marcu skończę 88 lat? Nie myślałam, że tyle dożyję ( i tu się rozpoczyna litania dotycząca tego kto ile dożył… za każdym razem wiek życia denatów się wydłuża lub drastycznie skraca)
-Babciu, mamy kwiecień!
– o to to to to… to ile ja mam lat????
– 89 babciu…89!
– niemożliwe?!
– no popatrz babciu, człek się nawet nie spodziwo, śpi spokojnie, a tu mu krzyżyków przybywa?!
– a to jaki my teraz mamy miesiąc????

I tak w kolo Macieju….

3 thoughts on “Babcia mnie nie lubi!

  1. Babcia z pewnością bardzo Cię kocha 🙂 W końcu jakiś wpis, bo już się stęskniłam za Twoim piórem, opisem rzeczywistości w sposób bardzo specyficzny i poczuciem humoru. Zaniedbałaś bloga Kochana 😉 Domagam się częstszych wpisów 😀 😛 Hihihi! Ściskamy Was mocno 😀 :-*

  2. Masz z babcią niezłe przejścia 🙂 Ale trzeba się cieszyć z tego co jest . Myślę że kiedyś Ci tego wszystkiego będzie brakowało . W końcu wszystkie babcie nasze są i tego się trzymajmy 🙂 Pozdrawiam Cię serdecznie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.